|
Kamila Augustyn ur. w 1982 roku, zawodniczka Słupskiego Klubu Badmintona Piast swoją przygodę ze sportem rozpoczęła już w zerówce. Ale nie od razu był to badminton. Pierwsze lata spędziła w basenie i właśnie z pływaniem wiązała swoją przyszłość. Do czasu kiedy przyjechała z Rosji Klaudia Majorowa grać w klubie Piast i jak się później okazało została jako trenerka. To właśnie ona zauważyła talent u Kamili i przekonywała rodziców, że właśnie tym sportem, a nie pływaniem powinna się zająć. Były spory, ale ostateczną decyzję podjęła sama i tak w wieku 9 lat zaczęła swoje zmagania z ta ciekawą dyscypliną. Na potwierdzenie tej, jak się okazało słusznej decyzji nie musiała długo czekać, bo już po trzech latach trenowania w 1994 r. zdobyła swoje pierwsze Mistrzostwo Polski Młodzików. Od tamtej pory rokrocznie zdobywała Mistrzostwa Polski w różnych kategoriach wiekowych (niejednokrotnie wygrywała ze starszymi od siebie) jak i różnych konkurencjach (singiel, debel, mixt).
- 1. miejsce - gra pojedyncza (1999, 2001-2005, 2007, 2008)
- 1. miejsce - gra podwójna (2002-2008)
- 3. miejsce - gra pojedyncza (2006)
Takie wyniki tylko zaczęły coraz bardziej motywować Kamilę do cięższej pracy. Od pierwszego swojego medalu czyli 1994 r. jej marzeniem były Igrzyska Olimpijskie i temu celowi podporządkowała swoje całe życie. Wielkim sukcesem Kamili było zdobycie Mistrzostwa Polski w grze pojedynczej w 1999 r. (miała 17 lat). Wtedy to z powodu kontuzji nie wystartowała najbardziej utytułowana badmintonistka Katarzyna Krasowska, a Kamila wykorzystała szansę i udowodniła, że ma talent. Co prawda rok później w bezpośrednim pojedynku przegrała, ale już w 2001 roku zrewanżowała się i zrobiła kolejny mały kroczek do osiągnięcia tego najważniejszego celu - Igrzysk Olimpijskich, bo jak sama mówi Krasowska była zawsze jej idolem i wygrywając z nią nabrała przekonania, że Igrzyska są w jej zasięgu. Kolejnym potwierdzeniem na to, że obrała dobrą drogę był brązowy medal w singlu ma Mistrzostwach Europy Juniorów w Szkocji w 1999 r. (Polska zdobył wtedy 3 historyczne medale). Powtórzyła ten sukces z nawiązką dwa lata później zdobywając srebrny medal w grze singlowej oraz grając w z Nadieżdą Kostiuczyk (Białoruś) złoty w grze podwójnej (pierwszy w historii Polskiego badmintona) na ME w Polsce w Spale. I tak zakończył się wiek juniorski.
Po takich znaczących wynikach Kamila jak i władze Polskiego Związku badmintona nabrały nadziei, że w takim zestawieniu debel żeński może osiągnąć wiele sukcesów, w tym główny powalczyć na Igrzyskach. I tak po roku starań Nadia uzyskała polskie obywatelstwo, bo tylko w taki sposób mogła reprezentować Polskę.
Kamila i Nadia osiągały wiele sukcesów w grze podwójnej m.in.:
- 1. miejsce-gra podwójna-międzynarodowe mistrzostwa Finalndii (2003)
- 1. miejsce-gra podwójna-międzynarodowe mistrzostwa Szkocji (2004)
- 1. miejsce-gra podwójna-międzynarodowe mistrzostwa Holandii (2008)
Spowodowało to, że plany singlowe musiały zejść na drugi plan, ponieważ ciężko jest na takim poziomie grać, a tym bardziej trenować dwie różne gry. Gdy w 2004 roku dowiedziała się, że zakwalifikowała się na Igrzyska, nie żałowała swojej decyzji. Radość nie była długa. Przed ostatnim sprawdzającym turniejem w Malezji została poinformowana, że jednak nie będzie reprezentować Polski na Igrzyskach, ponieważ strona Białoruska nie wyraziła zgody (przy zmianie obywatelstwa wymagany jest okres karencji 3 lat). W tym okresie zawodnik nie może reprezentować kraju od którego dostał paszport, Nadi brakowało 3 miesięcy. Było mi przykro, że w tak ważnej sprawie nie byłam uprzedzona, że taka sytuacja może mieć miejsce, inaczej bym się nastawiła, a tak pozostał żal - komentowała Kamila.
Okres przerwy, wykorzystała na wykonanie zabiegu stopy, gdzie wytworzyła się narośl i uciskała na nerwy. Po 3 miesiącach przerwy i rehabilitacji żal minął i na nowo zaczęła się „walka” o kolejne zwycięstwa i Igrzyska. Lecz tym razem postanowiła, nie rezygnować do końca z gry pojedynczej. I tak po kolejnych 4 latach wzlotów i upadków cel, do którego tak dążyła, osiągnęła. Z jednej strony zadowolona, bo otrzymała nominacje w grze singlowej, z drugiej pozostaje niedosyt, bo z deblem wiązała swoje nadzieje, ale niestety 17 miejsce na listach światowych okazało się niewystarczające. Losowanie będzie 4 sierpnia. Po cichu liczę jeszcze na miłą niespodziankę - powiedziała Kamila.
Czekamy na medal Igrzysk Olimpijskich w Pekinie.
Kamila z rakietą i bez - zobacz galerie zdjęć. |