Czy eko-skóra naprawdę jest eko?

ashleigh & burwood

Syntetycznie wytwarzany odpowiednik prawdziwej skóry zwykło się potocznie określać mianem skóry ekologicznej. Ta właśnie nazwa niejednokrotnie przyciąga do zakupu jak magnez takie osoby, które na co dzień deklarują zamiłowanie do ekologicznego stylu życia. Jako taka budzi również zainteresowanie wegetarianów i wegan, którzy, urządzając swoje mieszkania, nie chcą przyczynić się do śmierci niewinnych zwierząt. Czy rzeczywiście jednak wybierają w ten sposób mniejsze zło? Warto dokładniej przyjrzeć się temu, co w rzeczywistości wykorzystywane jest do wyrobu skaju. Tak zwana eko-skóra jest niczym innym jak poliestrową tkaniną, której wierzch pokrywany jest warstwą plastyfikowanego polichlorku winylu. Oznacza to, że materiał ten, tak często i powszechnie wykorzystywany w tapicerstwie, w całości jest sztuczny oraz syntetyczny, wyprodukowany wyłącznie w oparciu o rozmaite środki chemiczne. Co za tym idzie, całkowicie nie jest biodegradowalny! Dodatkowo, należy pamiętać, że wytrzymałość nie jest jego najmocniejszą cechą.

Co z tego wynika w praktyce? Przede wszystkim to, że wyprodukowany w sztucznych warunkach materiał dość szybko nadaje się wyłącznie na śmietnik, gdzie będzie rozkładał się przez setki czy nawet tysiące lat. Co więcej, ze względu na jego niską trwałość, dokonujemy jego zakupu dość często. Jeśli mieć na uwadze te aspekty użytkowania syntetycznej skóry, szybko może się okazać, że nie jest ona tak ekologiczna, jak wskazywałaby na to jej nazwa. Czy jednak oznacza to, że korzystanie z naturalnej skóry jest rozwiązaniem lepszym dla środowiska? Trudno powiedzieć. Prawdziwa, organiczna skóra co prawda rozkłada się w mgnieniu oka i nie szkodzi przyrodzie. Jednak aby mogło się tak stać, nie może być pokryta żadnym sztucznym środkiem, na przykład barwnikiem. Tymczasem w przemyśle meblowym na próżno szukać wyrobów wykonanych z prawdziwej, niebarwionej skóry.

Luxum okleina fornirowa